Msze Święte:

w dni powszednie - godz. 7:00,18:00, 

w niedziele - godz. 9:00, 11:00, 16:00

 

Kancelaria Rzymskokatolickiej Parafii Trójcy Przenajświętszej w Kaszewicach czynna jest od poniedziałku do piątku w godzinach 17.00 - 19.00

Tel. 606324304

 

Adres:
Kaszewice 45
97-415 Kluki
tel. 606324304

e-mail:

Numer konta:
BS Bełchatów,23896500082001001135660001

29 października 2020

Warte Pomyślenia

Sam kulturowy katolicyzm nie wystarczy.

Wszelkie prawo, zwłaszcza w tak drażliwej i ważnej kwestii jak ochrona życia poczętego, powinno być uchwalane na drodze możliwie najszerszego konsensusu społecznego. To, że sobie ogłosimy, iż jesteśmy krajem katolickim nie znaczy, że wszyscy obywatele żyją i chcą żyć według Ewangelii.

 
Pyta się mnie wiele osób, co myślę o najnowszym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji dzieci z ciężkim upośledzeniem i wadami rozwojowymi.
 
Nie miałem nawet czasu się temu przyjrzeć, bo prowadzę skupienie o modlitwie.
 
Ale zasadniczo podzielam opinię s. Małgorzaty Chmielewskiej. To nie jest dobry moment na wydawanie tego typu wyroków. Nastroje społeczne i tak są napięte z powodu wzmagającej się fali pandemii.
 
Po drugie, również uważam, że łatwo jest wprowadzić prawo i nakazać rodzicom opiekę nad takim dzieckiem. Często walczymy o idee i prawa. Ale jeszcze jest człowiek. I jeśli równocześnie państwo nie zabezpieczy potrzeb tych rodziców (bo takie dzieci wymagają ciągłej opieki, więc nie można pójść do pracy), to robimy sobie jakąś prawną szopkę. Podobnie z Kościołem. Łatwo wyjść na ulice z transparentem i zbierać podpisy pod projektem ustawy. Trudniej zaangażować się w konkretną pomoc takim rodzinom. Nie tylko materialną. Nade wszystko duchową i psychologiczną.
 
Mnie się coś takiego nie trafiło. Ale w mojej bliskiej rodzinie młodzi małżonkowie stracili dziecko w 7 miesiącu, które już w łonie matki miało nowotwór wokół serca. Straszny widok śledzić co tydzień na zdjęciu USG, jak to paskudztwo się powiększało aż zabiło dziecko. Tylko oni wiedzą, co przeżyli. Potem bardzo bali się zajść w ciążę przez jakiś czas. Łatwo nakazać komuś heroizm, zwłaszcza, gdy samemu się nie przeżywa takich sytuacji. Dodam, że za heroizm nie uważam samego urodzenia chorego dziecka, ale późniejszą opiekę nad nim. Jeśli rodzice będą mieli zagwarantowane wsparcie, z pewnością będzie im łatwiej. Ale i tak trzeba wiele miłości i wiary, by temu podołać. Mówić, co człowiek "powinien" to łatwo, ale wykonać to, nie.
 
Chciałbym też zwrócić uwagę, że sam Jezus przestrzega przed nakładaniem ciężarów nie do uniesienia. To znaczy, coś się każe nieść, ale nie daje się wsparcia, nie wskazuje się źródła siły. Jezus nie przyniósł tylko prawa, ale przede wszystkim moc, miłość i pomoc. Walczmy z aborcją eugeniczną, ale nie pomijajmy szerokiego kontekstu. W parze musi iść pomoc, a nie tylko nakaz. Bo inaczej prawo i tak nie będzie zachowywane.
 
Dlaczego w Starym Testamencie Bóg nie nakazał miłości do nieprzyjaciół? Bo ludzie nie byli na to gotowi. Do dzisiaj nie są, jeśli nie wierzą głęboko w Chrystusa. Sam kulturowy katolicyzm jak widać nie wystarczy, by przyjąć chore dziecko i troszczyć się o nie. Kto bowiem protestuje na ulicach? Poganie?
 
W końcu, uważam, że wszelkie prawo, zwłaszcza w tak drażliwej i ważnej kwestii jak ochrona życia poczętego, powinno być uchwalane na drodze możliwie najszerszego konsensusu społecznego. To, że sobie ogłosimy, iż jesteśmy krajem katolickim nie znaczy, że wszyscy obywatele żyją i chcą żyć według Ewangelii. W dalszej perspektywie narzucanie prawa, bo tak sobie życzy większość, nie wróży dobrze. Po prostu trzeba też uznać, że nie ma w nas powszechnej zgody, że aborcja jest zabójstwem. Niestety, tak to wygląda. Jest natomiast zgoda co do zabójstwa w przypadku dziecka narodzonego czy dorosłego człowieka. Można to lekceważyć, ale to się zemści. Nie żyjemy w niebie. A św. Jan Paweł II przestrzegał, ze pewnych praw nie należy wprowadzać pochopnie i zbyt szybko (nawet jeśli wiemy, że toleruje się zło), bo ludzie nie są na to gotowi. W demokracji łatwo o zmianę rzadów i prawa. Chyba tego też niektórzy nie widzą.
Ks. Dariusz Piórkowski SJ
 
 

https://deon.pl/kosciol/komentarze/na-ulicach-nie-protestuja-poganie-sam-kulturowy-katolicyzm-nie-wystarczy,1035364

ks. Proboszcz

© 2020 Parafia pw. Trójcy Świętej w Kaszewicach
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
159 0.082730054855347