Dziś planowałem iść dalej, ale jak wczytałem sie w historie miasteczka - Santo Domingo de la Calzada - a później do niego wszedłem to postanowiłem zostać. Droga Camino to nie gonitwa. To także spotkanie się z odległą i piękną historią, a także z piękną teraźniejszością. I tego tutaj doświadczam. To miasteczko niewielkie, które powstało w związku z rozkwitem pielgrzymowania do Santiago w średniowieczu. Nazwa pochodzi od imienia świętego pustelnika, który tutaj osiadł i poświęcił życie na pomoc wędrującym tedy pielgrzymów. Pracował nad wytyczaniem tras i zbudował most przez rzekę. Przytułek dal początek osadzie, a do Św. Dominika przyłączyli sie kolejni zapaleńcy. Najważniejszym zabytkiem jest konkatedra, która stoi na miejscu kościoła zbudowanego przez św. Dominika. Z miasteczkiem tym związana jest bardzo ciekawa historia. Od XV wieku w konkatedrze, gdzie spoczywa ciało św. Dominika znajduje sie pomieszczenie gdzie przechowywane są żywe kury i kogut. Wymieniane co miesiąc trzymane są na pamiątkę jednego z cudów św. Dominika. Legenda głosi, że w miasteczku zatrzymała sie na nocleg rodzina pielgrzymów. Syn pielgrzymów, który pozostał nieczuły na zaloty miejscowej dziewczyny, został przez nią oskarżony o kradzież. Został za to powieszony. Rodzice pomimo tragedii kontynuowali wyprawe do Santiago, a w drodze powrotnej zdziwieni odkryli, ze syn ich zyje. Powieszony na szubienicy uniknął śmierci, bo sam św. Jakub podtrzymywał niesłusznie oskarżonego. O cudzie zawiadomiono sędziego, który akurat w tym momencie spożywać pieczona kurę i zaczął sie śmiać, iż wisielec jest tak samo żywy, jak danie na jego talerzu. W tym momencie kura na talerzu ożyła. Nooooo, nie ciekawe??? Nie warto było zostać? W konkatedrze byłem. Imponująca.!!! Jak wszystkie tutaj świątynie. Jeszcze o tym napisze. Natomiast zaraz idę jeszcze poszukać kurnika.
Miasteczko piękne i klimatyczne.
Uffff. Niech to na dzis wystarczy.
Dzieki za SMS-y:
"Jaki zmeczony... ?? I nie ma nawet liscia, zeby oslonil ?? Zycze duuuzo sily i otwartego serca na odczytywanie Bozej Madrosci, ktora teraz szczegolnie do Ksiedza przemawia. Pamietam."
"A dziekuje bardzo . Rowniez pozdrwiam . A tak na marginesie z wielka ciekawoscia, niecierpliwoscia i przyjemnoscia codziennie czekam na nowy wpis.( Sama nie dala bym rady dojsc.) Ale jak czytam to jestem tam razem z ksiedzem moja droga do Swietego Jakuba jest jak na zywo. Dziekuje. A wieczorem czytam naszym seniorkom rowniez bardzo chetnie sluchaja. Pozdrawiamy, tesknimy i czekamy."
"Dzien 11. Bardzo dobry tekst. Wyrazisty i barwny przekaz. Dobry material na ksiazke. Buen Camino.”
"Swieta racja! Jakby to bylo dobrze, gdyby kazdy z nas odkryl swoje powolanie i nim sie kierowal. Z tego wynika, ze przyroda jest bardziej podporzadkowana i posluszna Bogu niz czlowiek. A przeciez czlowiekowi do szczescia wystarczy byc ,, lisciem winorosli,, - jednak to dla wiekszosci jest nie do przyjecia. A szkoda. Buen Camino!!!"
"Az ide sie napic,.....wody"
"Czytam z radoscia ?? Wciagajace. I mozna sie duchowo podlaczyc.??"