Św. Jakub zadecydował. Muszę jeszcze wrócić do Burgos. Powinny tu być teraz trzy kropki i konkurs dla czytelników Kroniki Pielgrzymowania z nagrodą z Santiago de Compostela: dlaczego?
Ale nie będę trzymal w niepewności. Powód jest prosty. W Albergue zostały okulary. Nie słoneczne, te są. Do czytania i pisania. A najbliższe duże miasto to dopiero Leon - za jakieś półtora tygodnia. Więc nie odpowiadam za to, co piszę, bo niewiele widzę. Takie uroki. Nogi sprawne, reszta też - tylko skleroza. Więc chyba teksty będą krótsze. Zobaczymy.
Dziś od rana padało. Zaskoczenie!!! Wyszedłem z Burgos o 6.30 w deszczu. Padało ok. dwóch godzin, później przestało. Od Burgos jest tzw. Meseta ok. 200 km. Trudność polega na tym, że jest to teren płaski, ale bez zalesienia i gdy praży słońce dosłownie jest patelnia. Dziś się udało. Było raczej pochmurno i nie gorąco. 32,5 km. przeszedłem w 6 godz. O 15,30 byłem w Hontanas.
Kondycja super. Więc oznacza to tylko jedno. Mój Zastepca, ks. Henryk na bieżąco jest z Kroniką Pielgrzymowania. Tak trzymać.
Fajnie było, bo odcinek jak do te pory najdłuższy , i choć szło mi się dobrze to jednak pod koniec coś się dłużyło. Szedłem i szedłem, a miasteczka jak nie było widać tak nie było.Myślę sobie coś dziwnego, powinno było być już widoczne a tu nic. Aż tu nagle dziura w ziemi, a w dole małe miasteczko do którego zmierzałem. W trzy minuty wszedłem do osady i w pierwszej - fajnej - Albergue znalazłem nocleg.
Na koniec jedna uwaga. Jedna z kar czyśćcowych będzie chyba zamknięcie w jednym pomieszczeniu z hiszpanem bądż hiszpanką i nakaz rozmowy tylko po angielsku. Makabra. Ani młodzi, ani w średnim wieku, ani na wsi, ani w wielkim mieście nie dogadasz sie po angielsku. Uważają tylko hiszpanski. I pół świata męczy sie z nimi bo uważaja, że wszyscy powinni mówic tylko po hiszpansku. No cóż. Buen Camino
"Szczesc Boze na pieknej pielgrzymce. Codziennie czytamy twoje opisy drogi przebytej i modlimy sie za ciebie o wytrwalosc , sile i pomoc Sw. Jakuba w dotarciu do celu. W czytaniu twoich sprawozdan zarazilismy innych naszych znajomych. Bardzo Ci zazdroszcze tej wyprawy i wspomagam Cie modlitwa. Buen Camino"
"Szczesc Boze Ksieze Proboszczu, Z zaciekawieniem sledze wpisy z pielgrzymki do Santiago de Compostela. Chcialam zyczyc duzo zdrowia i wytrwalosci na dalsza droge. Ogarniam Ksiedza modlitwa i prosze o modlitwe za moja rodzine. Z niecierpliwoscia czekam na opisy kolejnych dni z pieknej wyprawy. Z Panem Bogiem. Pozdrawiam serdecznie"
"Kochany Ks. Zdzislawie, pielgrzmujemy duchowo z ksiedzem do Santiago de Compostela. Modlimy sie, zeby sw. Jakub dodawal sil i czuwal nad ksiedzem w czasie pielgrzymki. Pozdrawiamy i polecamy sie modlitwie."