Halo tu Leon. Po pierwsze spieszę donieść, że u mnie wszytko w najlepszym porządku. Tak czułem, że informacja o jakiejś małej słabośc i wywoła wiele niepokoju u niektórych. Ale to nie jest Kronika koloryzowana. Wszystko co w niej jest, jest opisem tak jak jest. Wiem, że niektórzy zastanawiają się czy opisy o dobrej kondycji, o stanie ducha tak pozytywnym i optymistycznym nie jest troche ukrywaniem trudności, które w drodze- takiej drodze - się pojawiają. Otóż nie. Wszystko co przekazuje jest autentyczne. Dlatego nie omieszkałem- choć się nad tym zastanawiałem- napisac o małym chwilowym problemie, który się pojawił niespodziewanie. Mogłem o tym nie wspomnieć, ale ta Kronika powstaje na gorąco. Zarówno myśli, teksty i proszę nie oczekiwać, że tu wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. Nie oto w tym chodzi. To ma byc żywe, pisane z marszu. Tu nie wszystko musi być mądre, przemyślane, do końca poprawnie sformułowane. To tyle. Wszystko jest dobrze. Dziś dzień dla Leon, bo tak miało być. Tak jak w Pampelunie i w Burgos. To są miejsca w których trzeba się zatrzymać, a nie przelecieć.
Siedzę sobie przed kosciołem, ale nie tym który jest cudem Leon - katedra Santa Maria de la Regal, ale przed piekną bazyliką San Izidoro el Real. Katedra podobnie jak w Burgos cudeńko. I byłoby niewybaczalnym grzechem próbować porównywać, która jest piękniejsza. Jedna i druga budowano setki lat. Dopiero teraz rozumie dlaczego kosciół Sagrada Familia - architekta Antonio Gaudiego - w Barcelonie buduje się już ponad 100 lat. Takie dzieła nie mogą powstać w kilka lat. Bo to są Dzieła, a nie taśmowa produkcja. Leon - stare miasto -jest tu gdzie pochodzić i na co popatrzeć.
Chyba przedwczoraj zamiesciłem zdjęcia słoneczników kwitnących i sloneczników przekwitłych. Patrząc na te hektary przekwitłych już słoneczników - rodzi sie refleksja.
Chce się powiedziec: te kwitnące jakie piękne. A te przekwitłe - brzydkie. Tylko czy słoneczniki są po to jedynie żeby były piękne? Czy po to, żeby dały owoc. W tych pięknych - choć cieszą oko - nie ma jeszcze dojrzałego ziarna. One są na razie tylko piękne. A dopiero z czasem, gdy przestaną być takie piękne, bedą piękne w inny sposób. Piękne dojrzałym ziarnem, owocem, które w nich będzie. A zatem piękno samo w sobie jeszcze nic nie znaczy. Piękno jest wtedy wartoscią gdy prowadzi do zrodzenia dojrzałego owocu. To jest lekcja o naszym życiu. O pięknie i owocu. Życie jest piękne tylko wtedy gdy prowadzi do dojrzałego owocu. Piękno samo w sobie nie jest bezwzglądną wartością.
Dobra pędzę na Msze św.
Buen Camino
"Otwieram mape i jest Leon. Super!!! Proboszcz jest swietnym kompanem w tym pielgrzymowaniu. Od rana zyje pielgrzymka, zachwyt, usmiech, rozmyslanie. Pieknie. Oby tak dalej. Zycze duzo sil i zdrowia. Pozdrawiam. Z Panem Bogiem!! Buen Camino"
"Pilnie sledze Twoja kronike. Super wpisy. Swietnie wygladasz i wynik trasy imponujacy. Oby tak dalej. Wspieram Cie duchowo. Z Panem Bogiem."