Witam! Wyruszyłem o 7:00. Wieczorem troszkę padało. Rano już nie. Niewielu widziałem pielgrzymów gdy wyruszyłem. Może kilku. Dość długa droga przez miasto Leon jeszcze po ciemku. Z Leon bezpośrednio wchodzi się do miasteczka La Virgen dal Camino. I tutaj szlak się rozchodzi. Krótsza trasa idzie wzdłuż ruchliwej drogi, szlak dłuższy prowadzi wśród pól i pustkowia. Jak myślicie, który wybrałem? No jasne, ten wprawdzie dłuższy, ale za to w ciszy i blisko natury. Niewielu spotkałem pielgrzymów. Ci których już znałem to poszli wczoraj, jeśli nie zostali na dłużej w Leon. A zatem będę spotykał nowych. Wprawdzie wczoraj wieczorem w Leon spotkałem znów tę młodą dziewczynę z Kalifornii. Zaczepiła mnie na głównej ulicy przed katedrą uśmiechnięta i uradowana. W minioną niedzielę spotkałem ją również wieczorem na Mszy św.
Droga dziś była dość łatwa i przyjemna. Szło się albo całkowitym pustkowiem, albo przez malutkie wioski. I tak doszedłem do Villar de Mazarife. Zatrzymałem się w Albergue o pięknej nazwie: Albergue de Jezus - Albergue Jezusa. Jak się w niej nie było zatrzymać. Pogoda bardzo dobra. Nie ma upalów; jest przyjemny wiaterek. Aż chce się iść. No to idziemy. Bez problemów. Po trasie spotkałem znak: 301,1 km. Aż przykro, coraz bliżej.
Buen Camino
"Ilez mozemy zobaczyc, przezyc i dowiedziec sie "pielgrzymujac" z Ksiedzem - to niesamowite!!! Zdjecia - rewelacja, tresci - nic, ze czasem nieuporzadkowane ( mnie nie przeszkadza). Jeszcze wiecej wrazen, jeszcze wiecej roznorodnych doznan - wedrujmy dalej Proboszczu! Duzo sil na te " koncowke""
"Szczesc Boze naszemu niestrudzonemu pielgrzymowi. Codziennie czytam kronike, wspaniala robota, Ogladam zdjecia i podziwiam te piekne budowle sakralne, Czuje, jakbym tam byla, widziala te ladne widoki tak inne od naszych. Zapewniam o modlitwie za ksiedza kazdego dnia aby. Sw. Jakub dal zdrowie i sile, a nogi same niosly do celu pielgrzymowania. Prosze o modlitwe w intencji mojej rodziny o zdrowie, o wszelkie potrzebne laski. Pozdrawiam. Buen. Camino."