Buen Camino. Dziś z Palas de Rei do Ribadiso - 3km przed Arzura. Przebyte 28,5 km. Do tej pory przeszedlem 923,74 km. Do SANTIAGO DE COMPOSTELA zostało 40 km. Tak, tak 40 km. Aż trudno uwierzyć. W Santiago - u Grobu Św. Jakuba Apostola w środe.
Tak, dziś wyszedłem w pielgrzymią drogę razem z Edytą i Jej synkiem. Raz, że szliśmy tym samym szlakiem - ona z synkiem zatrzymała sie w Melide - dziś urodziny Jej córki i planowała popołudnie spędzić razem z rodzina przez Whatsappa, a ja poszedłem dalej, bo czas nagli. Po drugie, chciałem na własne oczy zobaczyć, jak Ona sobie radzi w drodze. Wyszliśmy pozno - o 9.00. - wiadomo dziecko. Ale to, co zobaczyłem na pierwszych metrach drogi to dało mi do myślenia. Mówią niektórzy, że ja szybko chodzę. No to zapraszam zobaczyć jak maszeruję Edyta. Z plecakiem, z wózkiem i synem w wózku oraz z namiotem. Bogu dziękuję, że się nie spotkaliśmy się w Saint Jean Pied de Port. Bo gdyby tak było i byśmy razem wyruszyli na szlak to na pewno po dwóch dniach wróciłbym do domu wyczerpany. No, klasa jak szła, jak manewrowała wózkiem. Pod górę ciągnęła na prostym pchała i z góry prawie biegnąc hamowała. Klasa. Była zainteresowaniem wszystkich. Jedni już ją znali. Inni z niedowierzaniem przyglądali się co się dzieje. Naprawdę mistrzostwo. Skąd ta kobieta ma w sobie tyle werwy, energii, siły. I jak to robi z radością. Widok niesamowity.
Wczoraj wieczorem połączyłem się z Andrzejem z Ruśca, który w Santiago był rowerem - mówił o tym w naszej parafii. Gdy mu przedstawiłem Edytę i powiedziałem kim jest. Nie mógł wyjść z podziwu. Jego reakcja była podobna do mojej - niedowierzanie. Andrzej i ja znamy szlak Św. Jakuba, i wiemy co to oznacza. Długo wspólnie rozmawialiśmy - ciesząc się soba nawzajem. Pielgrzymi Camino to wyjątkowa Wspólnota, która ma o czym ze sobą rozmawiać godzinami. Trzeba to przejść, żeby to zrozumieć. Wszystko dobrze. Tylko gdy ok. 15.00 po wspólnym obiedzie rozstaliśmy się - Ja poszedłem dalej, Edyta z synkiem zostali, to dopiero rozpoczęła sie burza w głowie. To spotkanie jest darem Św. Jakuba i skłoniło mnie do głebokiej refleksji nad sensem tej drogi. Jeśli Camino ma sens - jest to już refleksja pod koniec tej mojej drogi - to tylko dzięki takim ludziom, pielgrzymom jak Edyta, jak poznany przyjaciel, ze Szwajcarii, jak ten Hiszpan śpiewający hiszpańskie Fado, jak ta młoda Amerykanka z Kalifornii i wiele jeszcze innych niezwykłych pielgrzymów spotkanych na szlaku Camino. Przyjaciel, ze Szwajcarii (78 lat) - szóste jego Camino. W sercu bypassy, dwie operacje onkologiczne, w październiku po powrocie kolejna operacja serca. Idzie dla córki, która zmarla, a też chciała iść na Camino. Takich pielgrzymów - oprócz bezsensownych turystów - jest tutaj wielu. To oni tworzą ten szlak, mistykę tej drogi. To oni sprawiają, że człowiek bedąc tu, ma poczucie, że ta decyzja była jedna z najlepszych w życiu. Dopoki tacy ludzie będą tu pielgrzymować do Grobu Św. Jakuba, ten szlak będzie miał głęboki sens i będzie pełen MISTYKI - TAJEMNICY.
Ile tacy pielgrzymi, tacy Caminowicze mnie tutaj nauczyli, dali do myślenia, wzbudziło głębszą refleksję.
Edyta jest tu przypadkiem wyjątkowym. Będzie się czerwienić jak będzie to czytać. Ale to co zrobiła jest w głębszym wymiarze DOBRĄ NOWINĄ. Nie ma rzeczy których nie możesz dokonać. Trzeba tylko wierzyć. I gdy patrzyłem na tę dziewczynę to miałem takie wrażenie, że gdy Pan Jezus mówil o wierze która góry przenosi to przed oczyma mia wlasnie Ją. Tak wiem - mocne słowa, ale każdy kto przeszedł tę drogę, dobrze wie o czym mówię. Jest tyle myśli, refleksji we mnie, że można by ksiażke napisać, a tu czas kończyć.
Dochodzę do końca Drogi Camino. Coraz więcej zadumy, refleksji, modlitwy - aby zrozumieć, co tu sie wydarzyło i jakie to ma znaczenie dla mojej dalszej DROGI ŻYCIA.
ŚW. Jakubie módl się za nami!!!
Buen Camino
"Relacja z wczoraj nie tylko zadziwia i wzrusza - wyciska lzy... O takich ludziach trzeba mowic, pisac... Jakze zazdroszcze Proboszczowi tych przezyc i doswiadczen, chociaz po czesci dane mi uczestniczyc w nich dzieki zapisowi Ksiedza. Bog zaplac??"
"Buen Camino. Wczorajsza historia potwierdza tylko magie tej drogi. Nie tylko sama droga, ale ludzie ktorzy tam sa, tworza niesamowity klimat, a zarazem sa punktem odniesienia dla naszej rzeczywistosci. Takie osoby jak Pani Edyta, Pan Bog nieprzypadkowo stawia na naszej drodze. Pozdrawiam p. Edyte z synem jak i ks. Zdzislawa. Buen Camino."
"Szczesc Boze ks. Proboszczu. Zycze Blogoslawionej drogi do sw. Jakuba. Przepiekna kronika i zdjecia. Wspieram modlitwa Proboszcza i prosze o modlitwe w intencji mojej rodziny: o zdrowie, blogoslawienstwo, Dary Ducha Sw., dla meza uwolnienie z alkoholizmu i przemiane serca.Szczesc Boze."
"Szczesc Boze. Jesli na tym dlugim, napewno meczacym, pielgrzymim szlaku wystarczy jeszcze sil do modlitwy w mojej intencji, to bardzo prosze o laske powrotu do dobrych relacji z osoba bliska, zeby wreszcie do mnie przemowila. Zapewniam o modlitwie za proboszcza. Z Panem Bogiem."
"Kochany ksieze Zdzislawie. Wczoraj bylismy na czuwaniu z Kolkami Rozancowymi w Prostyni, tam gdzie rodzice bl. Kard. S. Wyszynskiego zawarli sakrament malzenstwa. Ofiarowalismy ksiedza sw. Annie, ktora jest patronka tego sanktuarium, zeby przeprowadzila Cie szczesliwie na tych koncowych odcinkach, ktore z reguly sa najtrudniejsze. Podziwiamy Cie za Twoje poczucie humoru. Wiemy, ze nie jest to wcale latwa pielgrzymka. Jestesmy jako malzonkowie szczesliwi, ze moglismy odbyc z ksiedzem jeszcze jedna pielgrzymke chociaz duchowo i wirtualnie laczac sie w modlitwie. Bedziesz zawsze dla nas wzorem do nasladowania w naszym zyciu malzenskim. Serdecznie pozdrawiamy i zyczymy szczesliwego powrotu do kraju i swojej parafii."